o w阣karzach:

Kowalski zagaduje starego w臋dkarza:
- I co, bior膮?
- Bior膮 panie, bior膮... Dzisiaj wszyscy bior膮, tylko nikt nie chce si臋 da膰 za艂ap膰...

艢rednia: 1.1 (142 g艂os贸w)

- Jaka dzisiaj woda? - pyta Franek Kowalskiego, kt贸ry 艂owi ju偶 od 艣witu.
- Znakomita! Ryba ani my艣li z niej wy艂azi膰.

艢rednia: 3.6 (132 g艂os贸w)

-Panie co pan wlewa do rzeki?
-艢rodek na pobudzenie apetytu, bo ryby nie chc膮 bra膰 przyn臋ty...

艢rednia: 1.4 (41 g艂os贸w)

Rozmawiaj膮 dwaj w臋dkarze:
- Nie uwierzysz, z艂owi艂em wczoraj 5-kilogramowego karpia!
- A ja w臋gorza, kt贸ry mia艂 4 metry!
- Niemo偶liwe!
- To prawda! - potwierdza 偶ona - J贸zek go ca艂y dzie艅 rozci膮ga艂!

艢rednia: 3.3 (123 g艂os贸w)

Wchodzi facet do warzywniaka i m贸wi:
- Poprosz臋 kilogram robaczywych jab艂ek.
- A po co panu robaczywe?
- Id臋 jutro na ryby i nie chce mi si臋 kopa膰 w ogr贸dku.

艢rednia: 4.6 (19 g艂os贸w)

艁owi膮cemu ryby stra偶nik sprawdza kart臋 w臋dkarsk膮:
- Pana karta jest ju偶 niewa偶na. Jak pan mo偶e 艂owi膰 ryby na zesz艂oroczn膮 kart臋 w臋dkarsk膮?!
- Bo ja 艂owi臋 tylko te ryby, kt贸rych nie z艂owi艂em w zesz艂ym roku.

艢rednia: 4.5 (134 g艂os贸w)

Spotyka si臋 dw贸ch przyjaci贸艂. Jeden z nich jest od niedawna 偶onaty.
- Dlaczego nie chodzisz ju偶 na ryby?
- 呕ona mi nie pozwala.
- Spr贸buj zrobi膰 tak jak ja. W pi膮tek przygotowuj臋 sobie sprz臋t w臋dkarski i chowam go w piwnicy. W sobot臋 rano kiedy wstaj臋 z 艂贸偶ka, odkrywam ko艂dr臋 i patrz臋 na cielsko mojej 偶ony, i m贸wi臋:
- I to ma by膰 moja 偶ona? Taki hipopotam?
Wtedy zaczyna si臋 awantura, ona wygania mnie z domu, a ja zabieram sprz臋t z piwnicy i id臋 nad rzek臋. Wieczorem wracam do domu z rybami, 偶ona jest zadowolona i godzimy si臋 do nast臋pnej soboty... Spr贸buj tej metody!
艢wie偶o upieczony ma艂偶onek przygotowa艂 wszystko za rad膮 przyjaciela. Wstaje rano w sobot臋, odkrywa ko艂dr臋 pod kt贸r膮 艣pi naga ma艂偶onka i m贸wi:
- A do diab艂a z rybami!

艢rednia: 3.2 (211 g艂os贸w)

<< 1 2